Poprzednia strona Spis treści Nastepna strona   70
               

Adrian "Pellaeon" Szumowski


Babylon 5 jest niezwykle specyficznym serialem, koncentrującym się nie tyle na przekraczaniu granic poznania, lub gubieniu się w nicości, co na zagospodarowywaniu już znanej przestrzeni i misternym budowaniu sytuacji politycznej między znanymi rasami. Wielka szkoda, że ten specyficzny serial został już definitywnie, jeśli można mówić o jakiejkolwiek pewności w świecie show biznesu, zakończony, a jego twórca, J. M. Straczynski zajął się już innymi projektami.



Wszechświat
Należy tutaj zaznaczyć, że Ziemia jest dość nowym członkiem społeczności Galaktycznej. I dość niefortunnie do niej weszła. Ale o tym później. Najpierw przyjrzyjmy się misternemu światu tego serialu.
Należy tutaj zaznaczyć, że obcy nie jest równy obcemu, zatem o demokratycznych stosunkach i wzajemnej równości mowy być nie może.

Atakujący krążownik Cienia – w tej chwili odkopuje kolegę z marsjańskiego gruntu


I tak największe znaczenie mają cywilizacje najstarsze, jak Vorloni i Cienie, spełniające funkcje opiekuńcze nad młodszymi rasami. Ma się rozumieć młodzież niewiele ma w tej materii do powiedzenia. Zaznaczmy, że w swoim czasie podobnej opiece poddano również wyżej wymienionych, jednak ich opiekunowie albo odeszli, albo pomarli. Ponadto istniało niegdyś wielu „równolatków” powyższych kultur, których przedstawiciele również zdecydowali się opuścić ów łez padół. Dodajmy, że Cienie, są cywilizacją starszą i dość oryginalnie podchodzącą do kwestii rozwoju i postępu: otóż wierzą oni, że każda cywilizacja rozwija się przez konflikt. Konflikt ów, jak słusznie czytelnicy sądzą, będzie osią fabuły lwiej części serii.
W opozycji do nich stoją Vorloni, preferujący pokojową współpracę itp., przy okazji mieszając w genach każdej napotkanej rasy chcąc uzyskać dużą ilość telepatów, na których wytwory cywilizacji robaków są bardzo wrażliwe.
Oczywiście oprócz nich jest mrowie tzw. młodszych ras, do których i my się zaliczamy. Przy czym raczej trzymamy się ogonka niż czołówki.

Alfred Bester, tym razem po stronie naszych. Tymczasowo ma się rozumieć


I tak bezsprzecznie najpotężniejszym gatunkiem są Minbari, korzystający z anomalii kwantowych jako źródeł energii. Dosyć sporą siłą dysponują również Centauri, istot bardzo podobnych do ludzi poza niektórymi detalami anatomicznymi i fryzurami, przy czym ich ego rozdęte jest do rozmiarów Galaktyki. W swoim czasie walczyli z wszystkimi sąsiadami w liczbie 12. Oprócz tego są gadopodobni Narni z układu czerwonego olbrzyma z wzajemnością nie znoszący Centauri (okupacja, niewolnictwo, i te sprawy), Drazi, Brakiri i inne pomniejsze cywilizacje zrzeszone w Lidze Światów Niezrzeszonych. Jest też oczywiście malutka biedna Ziemia, mocno obita przez Minbari cywilizacja z wielkimi ambicjami. I to właśnie ona wychodzi z planami zbudowania stacji kosmicznej, gdzie przedstawiciele wszystkich ras mogą ze sobą konwersować nie narażając się na zastrzelenie. Przynajmniej teoretycznie.

Cień. Na szczęście ma tylko 1,5 metra wzrostu


Bohaterowie
Jak sama nazwa wskazuje, Babylon 5 jest piątą stacją z serii. Pozostałe, można rzec nie skończyły zbyt dobrze: pierwsze trzy zostały wysadzone przez sabotażystów, a czwarta się zgubiła. Znalazła się w trakcie serialu jako główna baza sojuszu przeciw Cieniom w poprzedniej wojnie – 1000 lat temu. Co ciekawe w załodze stacji w trakcie serii zachodzą poważne zmiany na kluczowych stanowiskach.
I tak początkowo dowodzi nią komandor Jeffrey Sinclair (Michael O’Hare), bohater wojny mimbarsko – ziemskiej. W trakcie ostatniej bitwy, jego myśliwiec przechwycony został przez wraży krążownik, po czym cała flota Minbari się poddała. Co jest o tyle dziwne, że walczono na orbicie Ziemi, a z 20.000 statków ziemskich przetrwało 200. Potem zostaje przesunięty do ambasady na Minbarze, aż wraz z Zathrasem (Tim Choate) i Babylonem 4 cofa się w przeszłość, gdzie… zostaje Valenem, postacią porównywalną z naszym Buddą.

Minbari przeprowadzają atak na Ziemię. Za chwilę się poddadzą, ale o tym jeszcze nie wiedzą


Jego następcą zostaje John Sheridan (Bruce Boxleitner), również odznaczony w czasie wojny. Jako jedyny człowiek w randze kapitana przeżył bitwę z flotą Minbari, co więcej odniósł jedno z niewielu (chyba jedyne) zwycięstwo, wysadzając na minach wraży krążownik. Tłumił również zamieszki głodowe na Marsie (Mars przez cały serial buntuje się przeciw zwierzchnictwu Ziemi). W trakcie serii przewodzi tym cywilizacjom, które zostały zaatakowane przez Cienie. Jako jedyny powrócił żywy z Za’ha’dum wraz z Lorienem (Wayne Alexander) niestety pozostało mu tylko 20 lat życia. Ożenił się z ambasadorem Minbari, imieniem Delenn. Po zakończeniu wojen z Cieniami wziął się za likwidację reżimu prezydenta Clarka (który cieszył się poparciem Cieni). Zdążył także zostać Prezydentem Sojuszu Międzygwiezdnego, organizacji trochę bardziej ważnej niż ONZ dla nas.

Andreas Katsulas. Co makijaż może zrobić z człowieka


Ostatnim dowódcą Babylonu 5, jest była sympatia Sheridana, Elizabeth Lochley (Tracy Scoggins). W czasie buntu Sheridana opowiedziała się po stronie prezydenta Clarka, jako że hołduje zasadzie bezwzględnego posłuszeństwa. Jest najmniej lubianym dowódcą, jako że nie warczy na Bestera. Ma masę problemów, głównie z telepatami i wojną Centauri kontra reszta świata.
Ważną postacią przez większą część serii jest zastępca dowódcy, Susan Ivanova (Claudia Christian). Szczątkowy telepata, w czasie buntu Sheridana prowadziła konkurencyjny program TV wobec proclarkowskiego ISN. Ciężko ranna w czasie walnej bitwy, uratowana została przez transfer sił życiowych Marcusa Cole’a, rangera (członka elitarnej formacji powołanej na Minbarze celem walki z Cieniami).
Kolejną ważna postacią jest dr Steven Franklin (Richard Biggs) pokładowy lekarz, mający dosyć dużą wiedzą o ksenobiologii, która zebrał włócząc się po Galaktyce. Leczy każdego, kto mu wpadnie w ręce, nawet jeśli to tego nie chce. Był uzależniony od stymulatorów.

Minbari przynajmniej oszczędzają na fryzjerze


Ogromnie ważnymi postaciami na stacji są szefowie ochrony, która łączy funkcję wywiadu, kontrwywiadu, policji, a czasami nawet wojska. Powoduje to duży stres, co owocuje różnymi nałogami, jak alkoholizm, co wystąpiło u Michaela Alfreda Garibaldi (Jerry Dole). przez to musiał zrezygnować. Miał wielkie problemy z telepatami, których organicznie nie znosi, między innymi dlatego, ze Bester zmusił go do wydania Sheridana prezydentowi Clarkowi, gdy ten zbuntował się przeciwko uzurpacji przez niego władzy nad Ziemią. Obecnie kieruje największą firmą farmaceutyczną ma Marsie kierując fundusze na konta Lyty Alexander (Patricia Tallman), na walkę z organizacją telepatów – Korpusem Psi. Na stanowisku zastąpił go Zack Allen (Jeff Conaway).

Jedna z niewielu chwil, gdy Londo Mollari może się pośmiać


Strasznym utrapieniem dla bohaterów Babylonu jest postać wspomnianego już wcześniej telepaty – policjanta, Alfreda Bestera (Walter Koenig). Jest bardzo potężny (w skali od 1 do 12 osiąga 12) i niezwykle samodzielny. Często sam postępuje tak, jak ci, których ściga. Uważa, ze telepaci to jedna rodzina, a uciekinierzy to zagubione owieczki, które trzeba nawrócić za pomocą indoktrynacji. Właściwie nie ma żadnej strony jakiegokolwiek konfliktu, przeciwko której by nie spiskował.
Dużą rolę przypisano postaciom ambasadorów obcych ras. Przy czym najważniejszą czwórkę przedstawiono niemal tak dobrze jak postacie ludzkie.
Jednym z filarów Babylonu są efekty specjalne, co widać na załączonym obrazku


I tak, ambasador Minbaru, Delenn, przekształca się z pół Ziemiankę, potem zakochuje się w Sheridanie i za niego wychodzi. Bierze również udział w wojnie domowej na Minbarze, która wybucha po rozwiązaniu przez nią rządu zwanego Szarą Radą (ciekawe czy ma to coś wspólnego z Gandalfem;)?). Powołuje rząd na nowo, na zmienionych zasadach. Po śmierci Sheridana zostaje prezydentem Sojuszu.
Ambasadorzy Centauri (Londo Mollari – Peter Jurasik) i Narnu (G’Kar – Andreas Katsulas), początkowo strasznie się nie cierpią. Wiąże się to z przykrymi doświadczeniami historycznymi obu ras (konflikty, nienawiść, niewolnictwo i takie tam). Doprowadza to do kilku komicznych jak i tragicznych sytuacji. Londo, nieodrodny syn centauryjskiego możnowładcy, w ramach młodzieńczego buntu nie pogodził się z traktowaniem Narnów jak zwierzaków Pomimo tego doprowadził do sojuszu swą nację z Cieniami, co doprowadziło do ponownego podboju Narnu i rzezi ludności cywilnej. W końcu jednak zrywa to przymierze, ale jest już za późno.

Duży statek zaraz zrobi duże bum


G’Kar, początkowy typowy, przepełniony nienawiścią Narn, powoli zmienia swe nastawienie do Centauri i reszty świata, czemu daje wyraz w książce, która pod koniec serii daje mu niemal nabożną cześć współziomków. Obaj coraz bardziej się zaprzyjaźniają, aż w końcu stają się nieodłączni. Przy czym Londo wie, że zginą obaj, nawzajem się dusząc.
Najbardziej enigmatyczni są ambasadorowie Cieni i Vorlonu. Cienie reprezentuje Morden (Ed Wasser). Członek załogi Ikarusa (tak jak Anna Sheridan), ziemskiego statku, który udał się na Za’ha’dum w ślad za ichnim krążownikiem zakopanym w Marsie. Po dotarciu na miejsce, Cienie stawiają załodze wybór: śmierć lub służba. Morden wybrał służbę. Nigdy nie był jednak sam: zawsze towarzyszyło mu kilka robaczków (jak widać w żadnej kulturze nie ufa się zdrajcom). Parał się wywiadem i skrytobójstwem, aż w końcu zginął na Centauri, a jego głowa została zatknięta na włóczni przed cesarskim pałacem ku przestrodze innym.

Widok na stolicę Minbaru


Podobnie zachowywali się ambasadorowie Vorlonu: Kosh Narnek (głos Ardwighta Chamberlaina) i kosz Ulkesh (ten sam głos). Chodzili gdzie chcieli, mówili co chcieli i robili co chcieli nie bawiąc się w tłumaczenia. Przy czym z Naranekiem dało się żyć, a Ulkesh przyleciał wtedy, gdy Vorloni przystąpili do wojny. Nie bawił się przy tym w ceregiele. To na jego wniosek (najprawdopodobniej) zaczęli oni niszczyć światy sojuszników Cieni. Naranek zginął przed tym (rozerwany przez Cienie), ale jego fragment przeżył w umyśle Sheridana. Obaj zginęli (tym razem na amen) w chwili, gdy rozzłoszczony próbą wywalenia go ze stacji Ulkesh zaatakował Sheridana. Listę postaci można ciągnąć i ciągnąć, ale poprzestańmy na powyższej.

Historyczna chwila: Sinclair, jako Valen w towarzystwie Vorlonów, przekazuje Minbari stację Babylon 4. Gdzieś dalej, na Ziemi Tatarzy pustoszą Ruś Kijowską


Crusade
Jedyną próbą kontynuacji wątków z Babylonu jest serial „Crusade”. Stanowi ona kontynuację piątego filmu pełnometrażowego: „A Call to Arms”. Wtedy to Drakhowie, słudzy Cieni, którzy po ich odejściu cierpią na kryzys egzystencjalny zaczęli szaleć po Galaktyce wykorzystując to, co udało im się ewakuować z Za’ha’dum, zanim Lyta nie wysadziła planety.

Szara Rada


I tak, a to postrzelają do statków na pograniczu Minbari, a to uwikłają Centauri w niepotrzebną wojenkę, a to urządzą inwazję na Ziemię. O tym ostatnim właśnie opowiada film. Atak szczęśliwie odparty, dzięki samobójczej szarży niszczyciela klasy Biała Gwiazda, poskładanego z składników ziemskich, minbarskich, cieni i vorlońskich, niestety wredni upierdliwcy, zamiast się pokornie wycofać zaczęli rozsiewać plagę w atmosferze naszej ukochanej planety. Oczywiście wszystkie statki zestrzelono, ale to już raczej nic nie pomogło. Ziemia ma 5 lat na znalezienie antidotum, w przeciwnym wypadku zacznie przypominać Marsa.

Kosh ratuje Sheridana


W misję poszukiwawczą czegoś, co przypominałoby antidotum wysłany zostaje ocalały niszczyciel klasy Biała Gwiazda – „Excalibur” pod komendą znanego eksploratora Galaktyki kapitana Mathew Gideona (Gary Cole). Kapitan niby niczym się nie wyróżnia, oprócz tego, ze ma pewne pudełeczko pochodzenia niewątpliwie pozaziemskiego, które podpowiada mu, co ma robić. Co ciekawe wyraźne jest powiedziane, że pudełko nie jest wiarygodne, bo kłamie, co prawda rzadko, ale… W wykonywaniu zadania pomaga mu pierwszy oficer, John Matheson (Daniel Dae Kim), telepata, który o swojej telepatii wolałby zapomnieć. Właściwym poszukiwaczem plagi jest dr Sarah Chambers (Marjean Holden), która jest ksenobiologiem. Przy okazji przypałętało się kilka specyficznych indywiduów, jak technomag Galen, wojownik używający tak zaawansowanej techniki, ze wygląda jakby korzystał z magii (Peter Woodword), złodziejka Dureena Nafeel (Carrie Dobro) ostatnio ze swojej rasy, w każdym razie nie zarażona plagą Drakhów, którą zmasakrowały Cienie (szkoda, ze nie dowiemy się dlaczego), czy egocentryczny ksenoarcheolog Max Eilerson (David Allen Brooks), który pozostaje na statku tylko dlatego, ze nie mają go gdzie zostawić. Aha, gościnnie występuje tu także kapitan Elizabeth Lochley, który połączy romans z kapitanem Gideonem.

A tutaj Centauri urządzają holocaust Narnom przy pomocy broni zabronionej


Wadą serialu jest to, że z wyjątkowej i oryginalnej tematyki przechodzi na nieco bardziej wtórną. Jego zaletą kilka wyjątkowych pomysłów. Niestety nie dowiemy się jak potoczyłyby się dalsze jego losy, gdyż wytwórnia po emisji 13 odcinków postanowiła go zawiesić. Podobno doprowadziły do tego tarcia z twórcą. I tak z kolejnej wielkiej uczty, zostały nam same przystawki.

A to Lorien, pomógł wydostać się Sheridanowi z Za’ha’dum


Podsumowanie
Cały cykl o Babylonach liczy sobie 5 serii liczących łącznie 108 odcinków, z których większość jest połączona ze sobą związkiem przyczynowo skutkowym, i to nie tylko te, nadawane pod wspólnym tytułem. Całość uzupełniają jeszcze filmy pełnometrażowe: „In the Beginning”, „The Gathering”, „Thirdspace”, „The River of Souls”, „A Call To Arms” i najnowszy „The Legend of the Rangers”. Historia jest naprawdę pasjonująca i godna polecenia. Na nasze jednak nieszczęście, żadna polska stacja nie planuje emisji Babylonu. Ostatnio całość oglądać można było na śp. RTL7. Piąty sezon ("Wheel of Fire”) i Crusade pokazywała jego sukcesor TVN7.



  Poprzednia strona Spis treści Nastepna strona   70