Poprzednia strona Spis treści Nastepna strona   32
                                       

Paweł "Veeroos" Kuryło

PRODUCENT: Snowstep Development    DYSTRYBUTOR: MarkSoft   GATUNEK: zręcznościówka   WWW: http://www.snowstep.com/web/html/turtle_bay_home.html


No i stało się! Moja pierwsza recenzja! Myśl o dostępie do najnowszych hitów przepełnia mnie nieSSamowitą radością i szczęściem! O mamo, co to będzie, co to będzie... Jest! Pierwszy HIT już w moich dłoniach! Drżącymi z podniecenia dłońmi odbieram od listonosza paczuszkę z GRĄ... Co tam w środku może być? Może najnowszy Doom? A może coś jeszcze lepszego? Już to mam, już patrzę na tytuł i czytam: Bombowa Zatoka!!! ........................ Hę?



ŁOTA FAK?
Hm, co to może być? - non stop zadaję sobie to pytanie. Po chwili orientuję się, że mam do czynienia z grą zręcznościową. No i super, zawsze byłem zwolennikiem niezbyt skomplikowanej i przyjemnej rozrywki ;), za wyjątkiem przygodówek, których obecnie jest niestety jak na lekarstwo... Szybko wrzucam kompakcik do CD-ROM'a i instaluję. Proces ten na szczęście przebiega szybko i bez komplikacji. Pozostaje mi już tylko uruchomić grę.

(kliknij aby powiększyć)
COWABUNGA!


I TAK ZACZYNA SIĘ...
Błysk ekranu i rozdzielczość zostaje automatycznie zmieniona na 640x480 pikseli. Nieźle się zapowiada... ;) Zgodnie z zaleceniem gry czekam chwileczkę i po obejrzeniu logosów producenta i wydawcy ląduję w głównym menu. W ustawieniach nie mamy zbyt wielkiego pola do popisu: zmiana głośności dźwięku, muzyki, poziomu trudności, zaś z rzeczy dotyczących grafiki możemy JEDYNIE zmniejszyć bądź zwiększyć jakość efektów wodnych (!) i to wszystko. Trochę mało... Możemy również zobaczyć, ile FPS'ów gra wyciąga na naszym sprzęcie

Keep on rollin', babe... :>


Miła grafika, przyjemna muzyczka oraz liczba 380 klatek na sekundę jeszcze bardziej zachęciła mnie do podjęcia wyzwania, jakie stawia przed nami gra. No właśnie, o co tutaj tak naprawdę chodzi? Historia jest prosta aż do bólu. A więc mamy Turtle Bay/Bombową Zatokę (niepotrzebne skreślić) w niemal całości okupowaną przez rasę żółwi. Któregoś dnia spada na nią masa jaj (ze składającego się z obrazków i niewielkiej ilości tekstu intra można przypuszczać, że pochodzą one z kosmosu), z których wykluwają się ośmiornice.
Jak się później okazuje, nie są one zbyt przyjaźnie nastawione, co więcej, potrafią one zamrażać i nie wahają się użyć swoich zdolności w stosunku do żółwi!!! Nom... Przerażające :) Tak więc większość żółwi zostaje potraktowana technikami boskiego Sub-Zero, niektórym udaje się uciec, zaś jeden z ocalałej gromadki postanawia skompletować nieco sprzętu i przeciwstawić się wrogowi. Do boju!

GRAM(Y)!
Gierka jest niczym nie wyróżniającą się zręcznościówką. Gracz ma do przemierzenia 100 poziomów. Zasada jest taka: mamy planszę, na której zadanie prezentuje się cały czas tak samo, czyli zlikwidować jaja ośmiornic i uwolnić jak największą ilość żółwi. Aby przywrócić wolność swoim braciom i siostrom, wystarczy solidnie przyłożyć głową w lodową skorupę, gdzie każdy z nich jest uwięziony. Jeśli chodzi o ośmiornice to sprawa jest nieco bardziej skomplikowana, ale nie do przesady.
Możemy je likwidować TYLKO wtedy, kiedy przybierają one formę jaja. Należy robić to w miarę szybko, no chyba, że chcecie sobie przedłużyć zabawę likwidując jeszcze większą liczbę ośmiornic, niż chcieli tego autorzy gry :)

To jest miejsce na TWOJ podpis


W początkowych etapach plansze będą obfitować w różnego rodzaju podpowiedzi, co znacznie ułatwia nam ich przejście, pojawiają się one także wraz z nowymi elementami, jak np. miny, kraby, dopalacze (pozwalające na szybsze poruszanie się) czy ryby-piły (które atakują zarówno ośmiornice, jak i nas niestety). Nie zapomniano także o broniach, których jest całkiem wiele rodzajów. Jak sami widzicie, zasady są proste i po chwili wszystko jest już jasne. Co do oprawy gry, to jest całkiem niezła. Muzyka przygrywająca w tle dobrze wpasowuje się w tło, nie męczy i odbiera się ją całkiem przyjemnie. To samo można powiedzieć o dźwiękach, które ani nie zachwycają, ani nie odrzucają. Po prostu są :) Zdecydowanie najlepiej ze wszystkiego wypada grafika. Mimo niskiej rozdzielczości wszystkie obiekty prezentują się świetnie, są baaardzo ładnie animowane i kolorowe. Nic tutaj nie wybija się ponad przeciętność, ale bez przesady, czy każda gra musi wyznaczać nowe kierunki?

Precz mi cholero z tymi łapami!


MAMO, KUP MI ZÓŁWIA!
BOMBOWA ZATOKA jest grą dla wszystkich. Ładna oprawa, proste zasady, wiele elementów przedłużających czas jej poświęcony, polska wersja językowa i niska cena czynią z niej godną uwagi pozycję. Grając w nią przypomniały mi się czasy Amisi, jej zręcznościowych gier z prostymi aż do bólu zasadami (UGH!, Turrican) i przyjemność czerpana podczas obcowania z nimi. Ah, wspaniałe to były czasy... :)

POST SCRIPTUM
PS(X).
Małoletni gracze do końcowej oceny mogą sobie dodać jeszcze jeden punkt.



  Poprzednia strona Spis treści Nastepna strona   32