Poprzednia strona Spis treści Nastepna strona   13
                

Kuba "kYuba" Bujakowski


Wielki konflikt. Wielka wojna. Po wojnie zniszczenia, bunty i odbudowa tego co zostało zniszczone. Wojna zawsze wyniszcza państwa i prowadzi do zwycięstwa jednej ze stron, ktoś wygrać musi i tego się zmienić nie da. Ale jak już niejednokrotnie udowodniła historia, przeciwnika należy pokonać wyraziście i nie pozwolić mu zachować dużej ilości wojska, bo potem może się to na nas straszliwie zemścić... Chcecie dowodów? No to czytajcie dalej, chyba nie myśleliście, że zacznę na wstępie przytaczać historyczne wojny co? No, czytajcie a czegoś się może nauczycie.



„WAR – IT’S FANTASTIC”
Od ostatniej wojny prowadzonej przez Free Nations Union i organizacji Phantom League minęło 5 lat. Przez ten czas zwycięzcy konfliktu czyli mieszkańcy państw „Unii Wolnych Narodów” prowadzili dostatnie i spokojne życie bez obawy o jakąkolwiek wojnę. Byli pewni, że ich przeciwnik został ostatecznie pokonany i nic im już nie zagraża. Nawet nie wiedzieli w jak wielkim byli błędzie. Te 5 lat zmarnowane przez F.N.U zostały wykorzystane przez Phantom League na odbudowę wojska i zdobycie nowych sojuszników dysponujących nieznaną nikomu i niezwykle potężną bronią. Koalicja Phantom League i ich nowych partnerów od wojny zaatakowała na nieprzygotowane kraje F.N.U dokładnie w 5 rocznice zwycięstwa tych drugich. Łatwo się można domyślić, iż wojna nie trwała długo i nie była wyjątkowo zacięta. Wojska Phantom League przeszły przez terytorium swoich przeciwników z siłą huraganu, zostawiając za sobą setki tysięcy trupów i dziesiątki zniszczonych miast. Siły F.N.U zostały zmuszone wycofać się do gór, na odległe wyspy i nieznane jeszcze nikomu planety. Ziemia należała teraz do Phantom League. Rozpoczęła się długa i żmudna wojna o odzyskanie naszej planety, którą jak łatwo się można domyślić poprowadzisz Ty graczu.

(kliknij aby powiększyć)
Jak tu kolorowo...


STRATEGIA, STRATEGII NIE RÓWNA
Co czyni dobrą strategię? Od dawna wiadomo, że nie rozbudowana fabuła czy wypasiony engine graficzny lecz duża ilość różnorodnych jednostek i przede wszystkim oryginalność samej gry. Fabuła zazwyczaj schodzi na drugi plan, gdy gracz pochłonięty jest wydobywaniem surowców, produkowaniem jednostek i rozbudowywaniem swojej bazy. Dlatego podstawą sukcesu jest zaopatrzenie gry w taką ilość jednostek i budowli by gracz się szybko nie znudził. Proste i logiczne. Do takie właśnie wniosku doszli programiści z Wargaming.net stawiając w swojej najnowszej produkcji właśnie na ilość. Oglądając pierwsze screeny i trailery z gry od razu w oczy rzuca się niesamowita różnorodność (i szczegółowość) jednostek. Siły Free Nations Union posiadają np. helikoptery szturmowe, nowoczesne łodzie podwodne, kilka rodzajów czołgów, pojazdy wyposażone w rakiety ziemia-powietrze jak i ziemia-ziemia. Wszystkie jednostki F.N.U przystosowane są do konkretnych działań – dlatego też występują w bardzo dużej ilości. Wojska Phantom League są już trochę bardziej uniwersalne. W ich szeregach znajdują się dla przykładu olbrzymie Mechy potrafiące atakować dwie jednostki jednocześnie czy też pojazdy przystosowane do działań morskich jak i lądowych. Poza tym Phantom League posiada broń masowego rażenia robiącą naprawdę duże wrażenie. Ale nie samym wojskiem człowiek żyje. Równie ważny jak jednostki jest teren działań i sposób jego przedstawienia. W końcu po czymś poruszać się musimy.

...i wesoło...


POCZTÓWKA Z KOSMOSU
Akcja MASSIVE ASSAULT: PHANOTM RENAISSANCE rozgrywać się będzie na sześciu skrajnie różniących się od siebie planetach. Każda z nich posiadać będzie charakterystyczną dla siebie florę i faunę. Także, dane nam będzie walczyć zarówno na zielonych od roślinności tropikalnych wyspach jak i na wyludnionych, niekończących się pustyniach. Gra będzie w pełni trójwymiarowa więc ukształtowanie terenu będzie w niej niezwykle istotne. Wiadomo, że łatwiej będzie bronić bazy położonej na wzniesieniu, ze względu na zasięg widzenia i rażenia niż siedziby znajdującej się w środku doliny, którą będzie można bardzo łatwo otoczyć ze wszystkich stron.
Aby zapewnić graczom odpowiednie wrażenia z gry producenci postanowili wyraźnie „podkręcić” wykorzystany w podstawowym MASSIVE ASSAULT engine graficzny, przystosowany do renderowania wielkich, kolorowych i naprawdę niezwykle szczegółowych terenów (zresztą wystarczy popatrzeć na screeny) Tak dobrze wykonanej wody nie widziałem, chyba jeszcze w żadnej strategii. Oczywiście nie tylko mapy będą prezentować się znakomicie.

aż szkoda to wszystko...


Jednostki i budynki także porażać będą szczegółowością i starannością wykonania. Wszystkie pojazdy będą posiadały bardzo rzeczywiste tekstury a budynki mają sprawiać wrażenie prawdziwych, solidnych konstrukcji a nie papierowych domków jak to często bywa. Kto wie czy nie szykuje nam się najładniejsza strategia nadchodzącego roku? Chociaż wszystko może się zdarzyć więc lepiej nie zachwalajmy gry za bardzo – to też potrafi się czasami straszliwie zemścić :). Faktem jest jednak, że chłopaki z Wargaming.net naprawdę się starają, żeby ich produkt zwrócił uwagę gracza.

IT’S NEW... NEW… NEW…
Wypadało by jeszcze napisać kilka zdań o nowościach jakich doświadczymy grając w MASSIVE ASSAULT: PHANTOM RENAISSANCE . Otóż, jak zapowiadają twórcy gra oprócz standardu czyli wielu ciekawych i rozbudowanych misji dla jednego gracza i innowacyjnego trybu multi-player posiadać będzie zupełnie nowy tryb „Assault”. Będzie on polegał na szybkim zbudowaniu w miarę porządnej armii (surowce będą ograniczone) i zdobyciu wszystkich baz przeciwnika zanim on zdobędzie nasze. Według programistów tryb ten ma dostarczyć mnóstwo niezwykle dynamicznej i nietypowej zabawy i być oczywiście częścią kampanii. A jeśli już o kampanii mowa to wiadomym jest, że zostanie ona podzielona na dwie mniejsze, z których każda zawierać będzie ok. 20 misji. Kampania dla N.F.U będzie miała przede wszystkim charakter defensywny, natomiast ta rozgrywana dla Phantom League w większym stopniu ofensywny. Niestety nie będziemy mogli uświadczyć w grze jakiegoś alternatywnego zakończenia. Fabuła została dokładnie i skrupulatnie wymyślona i gra będzie się przez cały czas toczyć zgodnie ze „scenariuszem”. Zresztą, w strategiach nie jest to czymś zaskakującym. Warto jeszcze wspomnieć o tym, że AI komputera zostało napisane od podstaw i prezentuje się podobno bardzo, bardzo dobrze. Nasz przeciwnik nie będzie budował teraz wszystkich możliwych jednostek w jak najszybszym czasie lecz starał się gospodarować surowcami, wysyłać do nas zwiadowców i produkować takie jednostki, które najlepiej poradzą sobie z naszą armią. Przyznać trzeba, że pomysł jest wart naśladowania, miejmy tylko nadzieję, że rzeczywiście będzie tak udany jak mówią programiści.

...niszczyć...


FINITO
Jak widać szykuje nam się bardzo smakowita gierka, przy której zdaje się - spędzić będzie można mnóstwo wolnego czasu. Wszystko wskazuje na to, że MASSIVE ASSAULT: PHANTOM RENAISSANCE może okazać się jedną z lepszych strategii 2005 roku. A pamiętać należy, że jest to tylko dodatek. Jeśli twórcy zadbają o wszystkie szczegóły i nie będą się niepotrzebnie pośpieszać możemy dostać w ręce produkt dorównujący takim hitom jak COMMAND & CONQUER czy KKND. Nie pozostaje nic tylko czekać.


Poprzednia strona Spis treści Nastepna strona   13